Oddłużanie rolnika a poręczenie kredytu na ciągnik (weksel) — czy można to ująć razem?

UkladArkadiusz
|
Prowadzę małe gospodarstwo mleczne i mam kilka zaległości za nawozy oraz raty kredytu obrotowego, które zaczęły się kumulować po słabszym sezonie. Dodatkowo dwa lata temu poręczyłem synowi kredyt na ciągnik i podpisywałem też dokumenty z wekslem, a bank przysłał pismo, że w razie opóźnień będzie dochodził zapłaty ode mnie. Chcę ruszyć z oddłużaniem, ale nie wiem, jak traktowane jest takie poręczenie i weksel, jeśli sprawa faktycznie przejdzie na mnie. Czy w jednym postępowaniu można ująć moje długi z gospodarstwa razem z odpowiedzialnością z tytułu poręczenia, czy to zawsze idzie osobno? Czy poręczenie jest już uznawane za mój dług, jeśli syn jeszcze spłaca raty, ale ma opóźnienia? I czy ma znaczenie, że gospodarstwo i poręczenie są na mnie jako osobę fizyczną, a część majątku jest we wspólności z żoną?

Dyskusja

9 komentarzy
Aga_Agro
U mnie w oddłużaniu doradca patrzył na poręczenie/weksel jak na „zobowiązanie warunkowe” – dopóki syn spłaca na czas, tego realnie nie wliczali do Twoich długów, ale w papierach i tak trzeba to ujawnić, bo jak bank odpali weksel, robi się z tego normalny dług do ogarnięcia. Syn ma teraz opóźnienia w ratach, czy bank tylko straszy pismami „na zapas”?
Teresa_Upadlosc Odpowiedź
W odpowiedzi do: Aga_Agro
Dzięki, to co piszesz brzmi sensownie i chyba o to mi chodziło: że poręczenie/weksel “wisi” w tle, a realnym długiem robi się dopiero jak syn przestanie spłacać i bank ruszy po zapłatę. Tylko zastanawiam się, jak to później wygląda w praktyce przy układaniu oddłużania, bo u mnie bank już straszy pismami i mam wrażenie, że traktują mnie jak współdłużnika. Miał ktoś sytuację, że bank faktycznie uruchomił weksel i od razu pojawiła się konkretna kwota do spłaty po stronie poręczyciela, czy najpierw idą standardowo przez windykację u głównego kredytobiorcy? I czy w dokumentach do oddłużania wpisywaliście to jako osobną pozycję z opisem “warunkowe”, czy normalnie jako zobowiązanie, tylko z adnotacją, że spłaca syn? U mnie dochodzą jeszcze zaległości za nawozy i kredyt obrotowy, więc boję się, że jak to źle opiszę, to wyjdzie większe obciążenie niż faktycznie jest na dziś. Aga_Agro, u Ciebie doradca chciał jakieś potwierdzenia spłat syna (harmonogram/wyciągi), czy wystarczyło samo oświadczenie? Jakie jest teraz opóźnienie u syna na tym kredycie, jeśli w ogóle jakieś jest?
MirellaOddluzenieRolnik Odpowiedź
W odpowiedzi do: Aga_Agro
Też spotkałem się z tym podejściem, że poręczenie/weksel traktują jako zobowiązanie „na wypadek”, więc dopóki syn płaci terminowo, nie idzie to jak normalny dług, ale i tak trzeba to ujawnić, bo jak bank uruchomi weksel, robi się pełnoprawne zobowiązanie do ogarnięcia. Syn ma już jakieś opóźnienia, czy pismo z banku było tylko informacyjne?
Tomek90
Poręczenie z wekslem to w praktyce osobne zobowiązanie „warunkowe” — dopóki syn spłaca, nie masz tego jako zaległości, ale w oddłużaniu zwykle i tak się to ujmuje i zabezpiecza, bo bank może szybko przerzucić dług na poręczyciela przy opóźnieniach. Masz już jakieś zaległości na tym kredycie ciągnikowym (ile dni) i czy bank uruchomił weksel, czy to na razie tylko ostrzegawcze pismo?
OskarUpadlosc
Poręczenie i weksel to dla Ciebie osobne zobowiązanie wobec banku, więc przy oddłużaniu zwykle traktuje się je jako potencjalny dług „warunkowy” (uruchomi się, jeśli syn przestanie spłacać), a nie zaległość jak nawozy czy rata obrotowego—chyba że już faktycznie są opóźnienia i bank wzywa Cię do zapłaty. Syn ma teraz opóźnienia w spłacie tego kredytu, czy to pismo było tylko informacyjne „na wszelki wypadek”?
SylwiaAgro
Jeśli dobrze rozumiem, Twoje własne zaległości (nawozy, kredyt obrotowy) to jedno, a poręczenie z wekslem za syna to osobne zobowiązanie, które „uruchamia się” dopiero, gdy on ma opóźnienia i bank faktycznie zacznie dochodzić od Ciebie. Masz już jakieś zaległości na tym kredycie na ciągnik, czy na razie jest tylko pismo „na wszelki wypadek”? I jeszcze: poręczenie było jako poręczyciel cywilny, czy to typowy weksel in blanco z deklaracją wekslową podpisaną przez Ciebie?
Julita94
U mnie przy oddłużaniu wyszło, że te zaległości „moje” (nawozy, obrotówka, ZUS/US) da się normalnie zebrać i rozmawiać o tym jako o jednym worku, ale poręczenie syna bank traktuje trochę jak osobną sprawę, bo to nie jest dług do spłaty od razu, tylko ryzyko, które może się w każdej chwili zamienić w dług. Jak syn ma opóźnienia, to bank potrafi iść najprostszą drogą i uderzyć do poręczyciela, a weksel tylko im to przyspiesza, bo nie muszą się długo tłumaczyć, skąd roszczenie. U mnie doradca od restrukturyzacji od razu pytał o poręczenia i weksle, bo to wpływa na to, ile realnie „wisi” nad człowiekiem i jak układać plan spłat, nawet jeśli jeszcze nie płacisz za kogoś. W praktyce wyszło tak, że swoje długi układałem w raty i terminy, a temat poręczenia trzymałem obok jako osobny hamulec bezpieczeństwa: pilnowanie, czy rata ciągnika jest na czas i czy bank nie wysyła kolejnych pism. Jeśli bank już przysłał ostrzeżenie, to znaczy, że sprawa jest żywa i mogą to odpalić szybciej, niż się człowiek spodziewa, zwłaszcza jak są zaległości po stronie syna. Dopytam: syn ma teraz jakieś opóźnienia na tym kredycie, czy to pismo było „na zapas”?
Radek_96
Poręczenie z wekslem to trochę inna bajka niż Twoje własne zaległości za nawozy czy kredyt obrotowy, ale w oddłużaniu zwykle i tak pokazuje się całą sytuację – tylko trzeba to jasno opisać jako zobowiązanie „warunkowe”, które odpala się dopiero, gdy syn przestanie spłacać. Bank może wtedy iść do Ciebie, więc dobrze mieć pod ręką umowę poręczenia, treść weksla i to pismo z banku, żeby ktoś ocenił, na jakich zasadach i w jakiej kolejności mogą dochodzić zapłaty. W praktyce da się to ująć „razem” w jednym obrazie zadłużenia, ale rozlicza się to inaczej niż Twoje własne faktury i raty. Syn ma już opóźnienia w spłacie tego kredytu, czy to pismo jest tylko ostrzegawcze?
Sebastian_90 Odpowiedź
W odpowiedzi do: Radek_96
Masz rację, że to inny typ zobowiązania niż moje własne zaległości, ale sensownie wygląda opisanie tego razem jako poręczenia/odpowiedzialności z weksla, tylko wyraźnie z zaznaczeniem, że „uruchamia się” dopiero przy opóźnieniach u syna (bo bank i tak to może brać pod uwagę przy rozmowach). Wiesz, czy syn ma już jakieś zaległości i czy bank formalnie wzywał Cię do zapłaty, czy na razie tylko straszy pismem?