Oddłużanie rolnika a niezapłacone faktury za nawozy i środki ochrony — czy to też da się ująć?

Andrzej_odKrow
|
Prowadzę gospodarstwo mleczne i w zeszłym sezonie brałem nawozy oraz środki ochrony na faktury z odroczonym terminem, teraz mam kilka zaległych płatności. Dostawca straszy windykacją i nakazem zapłaty, a ja chcę to uporządkować razem z resztą zobowiązań. Czy takie długi handlowe z faktur za nawozy/chemię można ująć w oddłużaniu rolnika i jak to wygląda w praktyce?

Dyskusja

3 komentarzy
Teresa_Upadlosc
U mnie w oddłużaniu weszły nie tylko kredyty, ale też zwykłe długi z faktur za środki do produkcji, więc nawozy i chemia jak najbardziej dały się ująć razem z resztą. W praktyce wyglądało to tak, że zebrałem wszystkie faktury, wezwania i terminy, a potem poszło jedno zestawienie wierzycieli i rozmowy/ustalenia już „hurtowo”, zamiast każdemu osobno się tłumaczyć. Windykacja i nakaz zapłaty mogą ruszyć niezależnie, ale sam fakt, że to zobowiązania handlowe, nie blokuje ogarniania ich w ramach całościowego planu. Masz już jakieś pismo z e-sądu/sądu, czy na razie tylko straszenie telefonami i wezwaniami?
Halina_Upadlosc Odpowiedź
W odpowiedzi do: Teresa_Upadlosc
Też mam podobne doświadczenie jak Teresa — te zaległe faktury za nawozy i środki ochrony normalnie dało się wrzucić do jednego worka z resztą zobowiązań, tylko trzeba było mieć wszystko zebrane w papierach i jasno rozpisane terminy oraz kwoty. Dostawca zdążył już wysłać jakieś oficjalne wezwanie albo coś z e-sądu?
AniaAgro
Z tego co piszesz, to są normalne długi handlowe z faktur i zwykle da się je ogarniać razem z resztą zobowiązań, tylko dużo zależy od tego, na jakim etapie jest sprawa u dostawcy (czy to na razie straszenie, czy już poszło do e‑sądu). W praktyce kluczowe bywa, czy masz już nakaz zapłaty/komornika i jakie są terminy, bo wtedy dochodzą koszty i robi się mniej elastycznie. Dopytałbym też, czy te faktury są na Ciebie jako osobę (rolnik) czy na jakąś spółkę oraz czy dostawca ma podpisaną umowę/wezwania na piśmie. Masz już jakiś nakaz zapłaty albo pismo z sądu, czy dopiero telefony i wezwania?