Bank odmówił kredytu, a raty już mnie doganiają

Dariusz_Upadlosc
|
Mam gospodarstwo mieszane i po słabszym roku zaczęły mi się nakładać raty kredytu, zaległe faktury za paszę oraz leasing jednej maszyny. Byłem w banku zapytać o konsolidację albo dodatkowe finansowanie na spłatę zaległości, ale dostałem odmowę przez opóźnienia w BIK i zbyt duże obciążenia. Zastanawiam się, czy w takiej sytuacji ma sens szukać kredytu oddłużeniowego, pożyczki pomostowej albo leasingu zwrotnego na sprzęt, czy to tylko odsuwanie problemu na później. Nie chcę brać kolejnych pieniędzy na ślepo, bo boję się, że za pół roku będę w jeszcze gorszym miejscu. Czy ktoś z was przerabiał podobną sytuację i udało się realnie poukładać spłatę długów po odmowie z banku?

Dyskusja

2 komentarzy
MagdaAgro
Przy opóźnieniach w BIK bank często odmawia automatycznie, więc najpierw policzyłabym, które zobowiązania są najbardziej pilne i czy da się z wierzycielami ustalić choćby krótkie przesunięcie terminów. Kredyt oddłużeniowy albo pożyczka pomostowa mają sens tylko wtedy, gdy rata po zmianie naprawdę będzie do udźwignięcia, bo inaczej to tylko przesunięcie problemu o kilka miesięcy. Leasing zwrotny na sprzęt może być opcją, ale trzeba uważać, żeby nie oddać w ten sposób kluczowej maszyny za zbyt małą płynność. Warto poczytać zwykłe omówienie tematu tutaj: Trudne finansowanie rolnictwa. Skąd wziąć środki na spłatę długów?, bo dobrze rozróżnia te rozwiązania bez udawania, że każde pasuje do każdej sytuacji.
Patryk_81
Odmowa w banku jeszcze nie zamyka tematu, tylko trzeba uważać, żeby nie brać pierwszej lepszej pożyczki na gaszenie pożaru. Przy opóźnieniach w BIK zwykły kredyt może być ciężki, ale czasem da się rozmawiać o restrukturyzacji, leasingu zwrotnym na maszynę albo finansowaniu pomostowym, jeśli gospodarstwo ma realne przychody w kolejnych miesiącach. Najpierw policzyłbym dokładnie, które raty i faktury są najpilniejsze, bo bez tego łatwo tylko przesunąć problem o kilka tygodni.