Oddłużanie rolnika z hipoteką na ziemi — czy da się ułożyć układ bez sprzedaży gruntów?
OddluzenieMilosz
|
Prowadzę małe gospodarstwo i mam kredyt inwestycyjny zabezpieczony hipoteką na ziemi, a do tego zaległe faktury u dostawców. Egzekucja jeszcze nie ruszyła, ale boję się, że przy oddłużaniu bank będzie naciskał na sprzedaż gruntów. Czy w takiej sytuacji da się przeprowadzić oddłużanie rolnika tak, żeby realnie ochronić ziemię obciążoną hipoteką i dalej prowadzić gospodarstwo?
Dyskusja
10 komentarzy
GrzesiekUpadlosc
Da się czasem dogadać tak, żeby ziemi nie sprzedawać, ale dużo zależy od tego, czy raty w banku idą na bieżąco i jakie masz realne wpływy z gospodarstwa oraz ile i komu wisisz u dostawców. Jaka jest mniej więcej łączna kwota zaległości (bank + dostawcy) i czy masz już opóźnienia w spłacie kredytu hipotecznego?
FilipAgroOdpowiedź
W odpowiedzi do: GrzesiekUpadlosc
Masz rację, tu wszystko się rozbija o bieżącą obsługę banku i to, czy z gospodarstwa faktycznie zostaje coś na raty i układ z resztą wierzycieli. Hipoteka na ziemi nie musi od razu oznaczać sprzedaży, ale jak pojawiają się opóźnienia w banku albo dziura w płynności, to bank zwykle robi się dużo mniej elastyczny. U mnie w okolicy widziałem, że da się to poukładać tak, żeby dalej pracować na ziemi, tylko trzeba mieć sensowny plan spłat i pokazać, że gospodarstwo generuje realny dochód, a nie jedzie na przesuwaniu terminów. Jakiego rzędu masz zaległości łącznie (bank + dostawcy) i czy w banku są już opóźnienia?
Hubert_Rolnik
U mnie w podobnej sytuacji (hipoteka na ziemi + zaległości u dostawców) dało się dogadać, żeby gospodarstwo dalej działało, bo bankowi też często bardziej opłaca się regularna spłata niż szybka licytacja. Kluczowe było pokazanie, że są realne wpływy i plan na bieżące płatności, a zaległe faktury rozłożyć na raty i przestać je „dokładać” miesiąc w miesiąc. Hipoteka sama w sobie nie oznacza automatycznie sprzedaży, dopóki nie ma wypowiedzenia umowy i egzekucji, ale im szybciej siadasz do rozmów, tym mniej nerwowo to wygląda. Banki naciskają mocniej dopiero jak widzą ciszę albo chaos w papierach. Masz już opóźnienia w racie kredytu, czy na razie problem jest głównie u dostawców?
ZenonOddluzenie
Da się czasem poukładać długi tak, żeby ziemia nie poszła od razu pod młotek, ale przy hipotece bank ma mocną pozycję i zwykle patrzy, czy gospodarstwo generuje realny dochód na spłatę. Kluczowe jest, żeby zareagować zanim ruszy egzekucja: wtedy częściej da się dogadać harmonogram, karencję albo restrukturyzację kredytu, a dostawców uspokoić częściowymi wpłatami i prostym planem spłat, zamiast czekać aż wszystko się posypie. Przy układzie największym ryzykiem bywa to, że bank nie zgodzi się na rozwiązanie, które pogarsza jego zabezpieczenie, ale jeśli spłaty są wiarygodne i gospodarstwo ma z czego żyć, nie zawsze kończy się sprzedażą gruntów. Masz już opóźnienia w ratach bankowych, czy na razie problem dotyczy głównie faktur u dostawców?
Darek98
Da się czasem ułożyć to tak, żeby nie kończyło się sprzedażą ziemi, ale przy hipotece bank ma mocną pozycję i będzie patrzył głównie na to, czy raty znów będą spływać regularnie. Jeśli egzekucja jeszcze nie ruszyła, to jesteś w lepszym momencie na rozmowy, bo bank i dostawcy częściej idą na rozłożenie zaległości, gdy widzą realny plan i ciągłość wpływów z gospodarstwa. Z hipoteką bywa tak, że ziemia zostaje, ale pojawiają się warunki typu harmonogram spłat, czasowe odroczenie, czasem dodatkowe zabezpieczenia albo zgoda na sprzedaż tylko jakiejś małej części, a nie całości. Dużo zależy od wartości ziemi vs. wysokości kredytu oraz od tego, czy bieżące koszty da się domknąć bez dokładania nowych zaległości. Przy fakturach u dostawców często łatwiej dogadać raty, bo oni wolą odzyskać pieniądze stopniowo niż zostać z niczym, ale też chcą widzieć, że produkcja działa. W praktyce kluczowe jest, żebyś miał policzone, ile realnie zostaje co miesiąc po kosztach i ile możesz oddawać, bo bez tego każdy układ się rozsypie i wtedy presja na sprzedaż rośnie. Ile mniej więcej wynosi kredyt i zaległości oraz jaka jest orientacyjna wartość tej ziemi pod hipoteką?
Eliza_Komornik
Da się czasem dogadać oddłużanie tak, żeby gospodarstwo dalej działało i ziemia nie poszła od razu na sprzedaż, ale przy hipotece bank zwykle chce twardych zabezpieczeń i realnego planu spłat (np. układ z ratami pod dochody z gospodarstwa). Jaka jest mniej więcej relacja zadłużenia do wartości tej ziemi i czy masz już opóźnienia w spłacie kredytu w banku?
ArekRolnikKomornik
U mnie (też małe gospodarstwo, hipoteka na ziemi) dało się dogadać układ bez sprzedaży gruntów, ale bank od początku chciał widzieć realny plan spłat i to, że gospodarstwo ma z czego pracować, więc kluczowe było, żeby pokazać przepływy i od razu ogarnąć zaległości u dostawców, zanim zrobił się większy nacisk. Masz już jakieś opóźnienia w racie do banku, czy na razie problem jest głównie u dostawców?
AdrianRolnikKomornikOdpowiedź
W odpowiedzi do: ArekRolnikKomornik
Też mam wrażenie, że bank bardziej patrzy na to, czy gospodarstwo dalej działa i czy jest sens z tego spłacać, niż na samą sprzedaż ziemi z automatu. To, co piszesz o pokazaniu przepływów i szybkim ogarnięciu zaległości u dostawców, brzmi jak coś, co faktycznie uspokaja sytuację i daje argumenty w rozmowach. A jak to u Ciebie wyglądało od strony formalnej — układ był robiony już w jakimś postępowaniu (restrukturyzacja), czy dogadane „po ludzku” z bankiem i wierzycielami?
SylwiaAgroOdpowiedź
W odpowiedzi do: AdrianRolnikKomornik
Też mam podobne odczucie: jak bank widzi, że gospodarstwo generuje kasę i jest plan na dogadanie dostawców zanim zrobi się z tego lawina, to często bardziej idzie w układ niż w sprzedaż ziemi „z automatu”. Masz już policzone realne miesięczne przepływy i ile brakuje, żeby regularnie domykać ratę i bieżące faktury?
Halina_Upadlosc
Da się czasem ułożyć układ tak, żeby gospodarstwo dalej działało i ziemia nie poszła od razu na sprzedaż, ale bank przy hipotece zwykle chce twardych gwarancji, że raty/odsetki będą realnie spłacane. Dużo zależy od tego, czy masz jeszcze bieżącą płynność i czy możesz pokazać sensowny plan spłat (np. sezonowość przychodów, dopłaty, kontrakty). Jeśli egzekucja jeszcze nie ruszyła, to masz trochę więcej pola do rozmów i poukładania tego zanim zrobi się „z automatu” twardo. Jaka jest mniej więcej relacja długu w banku do wartości ziemi i czy masz jakieś inne zabezpieczenia oprócz hipoteki?