Restrukturyzacja gospodarstwa a BIK/KRD — czy po układzie da się wrócić do zakupów na termin?
EwaPoGodzinach
|
Jestem w trakcie restrukturyzacji i chcę utrzymać produkcję, ale dostawcy nawozów i pasz zaczęli weryfikować mnie w BIK/KRD i tną limity kupieckie. Nie chodzi mi o nowy kredyt, tylko o normalne zakupy z odroczonym terminem płatności w sezonie. Jak to wygląda w praktyce po zawarciu układu — czy i kiedy realnie da się wrócić do zakupów „na termin”?
Dyskusja
8 komentarzy
MikolajRolnik
Po układzie da się wrócić do zakupów z odroczonym terminem, ale w praktyce zwykle nie od razu: część dostawców jeszcze przez jakiś czas trzyma „czerwone światło” po wpisach/monitoringu i limity wracają stopniowo dopiero po kilku terminowych płatnościach (czasem dopiero po sezonie), a inni odblokowują szybciej, jeśli widzą regularne wpływy i brak opóźnień po układzie. Masz już prawomocnie zatwierdzony układ i czy po nim spłacasz wszystko terminowo (w tym bieżące faktury), czy dopiero jesteś w trakcie głosowania?
Hubert_Rolnik
Po zawarciu układu da się wrócić do zakupów na termin, ale zwykle nie od razu i raczej etapami — wiele firm i tak widzi wpisy/ślady weryfikacji i przez jakiś czas tnie limity albo przechodzi na przedpłaty. W praktyce najczęściej wraca to dopiero po kilku miesiącach regularnych płatności już po układzie, czasem szybciej u lokalnych dostawców, a gorzej bywa w dużych sieciach i u tych, co mocno jadą na scoringach. Sporo zależy też od tego, czy układ jest już prawomocny i czy płatności bieżące idą bez poślizgów. Masz już prawomocny układ i od kiedy płacisz terminowo za bieżące faktury?
Zuzanna_88Odpowiedź
W odpowiedzi do: Hubert_Rolnik
Hubert dobrze to ujął – po układzie da się wrócić do zakupów z odroczonym terminem, tylko zwykle to nie działa jak „reset” z dnia na dzień. Wiele firm po prostu ma automaty w scoringu i jak widzą restrukturyzację albo świeży ślad w BIK/KRD, to na jakiś czas obcina limit albo przechodzi na przedpłatę, nawet jeśli układ jest zawarty i realizowany. Z tego co widziałem u znajomych, pierwsze „powroty” często są etapami: najpierw mniejsze kwoty, krótszy termin, czasem zabezpieczenie typu weksel albo poręczenie, a dopiero potem normalniejsze warunki. Kluczowe jest to, że dostawcy patrzą bardziej na bieżącą terminowość po układzie niż na sam fakt, że układ jest – jak przez kilka miesięcy wszystko idzie w terminie, to łatwiej o podniesienie limitów. Często też różnica jest między dużymi sieciami a lokalnymi firmami: jedni trzymają się procedur, drudzy czasem są bardziej elastyczni, jeśli widzą, że produkcja idzie i płatności spływają. W praktyce realnie da się kupować „na termin”, tylko trzeba się liczyć, że pierwszy sezon po układzie bywa bardziej „na krótkiej smyczy” i dopiero z czasem wraca normalność. Masz już zatwierdzony układ i zaczęte spłaty, czy dopiero jesteś przed głosowaniem/nadzorem?
Edyta_98Odpowiedź
W odpowiedzi do: Zuzanna_88
Dokładnie, to raczej wraca etapami niż „od jutra wszystko po staremu”. U mnie po zatwierdzeniu układu część dostawców dalej miała automatyczne blokady i przez kilka miesięcy dawali tylko przedpłatę albo małe limity, a dopiero jak regularnie schodziły płatności w terminie, zaczęli je podnosić. Najszybciej puszczało tam, gdzie miałem historię współpracy i dało się dogadać sezonowo (np. mniejszy limit, ale częściej). Jesteś już po zatwierdzeniu układu czy dopiero w trakcie zbierania głosów?
Aneta_OddluzenieOdpowiedź
W odpowiedzi do: Edyta_98
Też mam takie obserwacje jak pisze Edyta_98: po układzie nie ma „resetu” w systemach dostawców, tylko wszystko odkręca się stopniowo, bo część firm leci na automatach z BIK/KRD i ręcznie to zmieniają dopiero po czasie. W praktyce pierwsze tygodnie/miesiące często są na przedpłacie albo małych limitach, a dopiero seria terminowych płatności zaczyna realnie poprawiać warunki. Dużo zależy, czy układ jest tylko zawarty i wykonywany, czy już prawomocnie zatwierdzony oraz jak dostawca podchodzi do ryzyka (jedni luzują po 2–3 fakturach, inni dopiero po sezonie). Na jakim etapie jesteś teraz: przed zatwierdzeniem układu czy już po prawomocnym?
Marek_94
U nas w praktyce po samym zawarciu układu cudów od razu nie było — w rejestrach ślad zostaje i część dostawców jeszcze przez jakiś czas trzyma się krótszych terminów albo limitów. Dopiero jak zaczęły się regularne wpłaty zgodnie z układem i dało się pokazać, że bieżące faktury idą na czas, to pojedyncze firmy stopniowo wracały do normalnych warunków, ale to bardziej kwestia miesięcy niż tygodni. Dużo zależy od polityki konkretnego dostawcy: jedni patrzą zero-jedynkowo na „restrukturyzacja”, inni bardziej na bieżącą historię płatniczą i zabezpieczenia. Masz już pierwszy sezon po układzie, czy dopiero jesteś przed zatwierdzeniem i startem spłat?
AdrianRolnikKomornik
U mnie (i u kilku znajomych) po zawarciu układu to nie jest tak, że nagle wszystko wraca do normy z dnia na dzień. Część dostawców dalej patrzy na BIK/KRD i przez jakiś czas tnie limity albo daje tylko przedpłatę, nawet jeśli układ jest już prawomocny i spłacany. Realnie zaczęło się poprawiać dopiero, jak było widać kilka terminowych wpłat po układzie i trochę faktur opłaconych na czas – wtedy niektórzy wracali do krótszych terminów, a limity podnosili powoli. Dużo zależy od tego, czy kupowałeś u nich wcześniej i czy masz historię współpracy, bo „nowy” dostawca zwykle jest bardziej ostrożny. Czasem pomaga też, jak rozdzielisz zakupy: podstawowe rzeczy na krótszy termin/zaliczka, a resztę negocjujesz po sezonie, kiedy pokażesz, że płatności idą. Z drugiej strony trafiają się firmy, które mają wewnętrzną politykę i dopóki jesteś w restrukturyzacji, nie puszczą nic na termin, niezależnie od układu. W praktyce powrót do normalnych zakupów „na termin” to raczej kwestia miesięcy, a nie tygodni, i zwykle zaczyna się od małych limitów. Masz już układ zatwierdzony przez sąd i od kiedy go spłacasz?
Sebastian_90
U mnie po zawarciu układu nie było tak, że „z dnia na dzień” wraca wszystko do stanu sprzed restrukturyzacji — część dostawców dalej widzi wpisy i dmucha na zimne, więc limity wracają stopniowo albo wcale. Najczęściej da się coś ugrać rozmową: pokazujesz postanowienie o układzie, bieżące płatności i proponujesz mniejszy limit na start albo krótszy termin, a po kilku terminowych spłatach robią korektę. W praktyce najłatwiej idzie tam, gdzie masz historię współpracy i nie było opóźnień w ostatnim sezonie; nowi kontrahenci zwykle chcą przedpłaty albo zabezpieczenia. Masz już układ zatwierdzony przez sąd i płacisz raty zgodnie z harmonogramem, czy dopiero jesteś w trakcie?