Czy dopłaty bezpośrednie można ująć jako źródło spłaty w planie restrukturyzacji gospodarstwa?
UkladArkadiusz
|
Dzień dobry, chciałbym zapytać, czy przy przygotowywaniu planu restrukturyzacji gospodarstwa rolnego można wykazać dopłaty bezpośrednie jako przewidywane źródło spłaty zobowiązań. Chodzi mi o sytuację, w której gospodarstwo ma stałe wpływy z produkcji, ale istotna część płynności w ciągu roku zależy od terminów wypłat z ARiMR. Czy takie środki są traktowane przez wierzycieli i sąd jako wystarczająco pewny dochód do ujęcia w harmonogramie spłat? Interesuje mnie również, czy w planie trzeba rozdzielać dopłaty od przychodów ze sprzedaży płodów rolnych, aby nie było wątpliwości co do realności wyliczeń. Czy ktoś spotkał się z tym, że plan restrukturyzacyjny był kwestionowany właśnie przez oparcie części spłat na dopłatach bezpośrednich?
Dyskusja
10 komentarzy
ArturRolnik
Z mojego doświadczenia dopłaty da się ująć w planie jako jedno ze źródeł spłaty, ale same w sobie rzadko robią całą robotę, bo terminy wypłat bywają przesunięte i wierzyciele patrzą też na regularne wpływy z produkcji. Masz już decyzję z ARiMR albo historię wypłat z poprzednich lat?
OliwiaAgroUpadlosc
U mnie dopłaty były ujęte w planie jako jedno ze źródeł spłaty, ale nie jako jedyne, bo sąd i wierzyciele patrzyli też na realne wpływy z produkcji oraz terminy wypłat z ARiMR. Dobrze, gdy w harmonogramie widać, że rata nie opiera się wyłącznie na tym, że dopłata przyjdzie dokładnie w danym miesiącu.
NataliaAgroUpadlosc
Tak, dopłaty bezpośrednie mogą być ujęte w planie jako jedno ze źródeł spłaty, ale raczej nie jako jedyna podstawa całego harmonogramu. W praktyce trzeba pokazać, że są to wpływy powtarzalne, wynikające z historii gospodarstwa, i uwzględnić ich sezonowość oraz możliwe przesunięcia terminów wypłat z ARiMR. Wierzyciele i sąd zwykle patrzą też na bieżące przychody z produkcji, koszty gospodarstwa i rezerwę na opóźnienia, bo same dopłaty mogą być uznane za zbyt zależne od terminów administracyjnych. Czy chodzi o restrukturyzację sądową, czy bardziej rozmowy z bankiem albo innymi wierzycielami?
KamilUpadloscOdpowiedź
W odpowiedzi do: NataliaAgroUpadlosc
Zgadzam się z Natalią, że dopłaty mogą być pokazane w planie, ale bardziej jako element przepływów niż fundament całej spłaty. Sąd i wierzyciele zwykle patrzą nie tylko na sam fakt, że ARiMR wypłaca środki, ale też na historię wpływów, terminy z poprzednich lat i to, czy gospodarstwo ma z czego regulować raty, gdy wypłata się opóźni. Dobrze wygląda plan, w którym dopłaty są opisane realistycznie, z uwzględnieniem sezonowości i bufora na przesunięcia. Czy w tym gospodarstwie dopłaty były wypłacane regularnie przez ostatnie lata?
Eliza_KomornikOdpowiedź
W odpowiedzi do: KamilUpadlosc
Kamil dobrze zwrócił uwagę na praktyczną stronę tematu, bo same dopłaty to jedno, a ich przewidywalność w czasie to drugie. Przy takim planie chyba kluczowe jest, czy z poprzednich lat da się pokazać w miarę powtarzalne wpływy z ARiMR i czy spłaty nie są ustawione tak, że jedna zwłoka od razu rozkłada cały harmonogram. Inaczej wygląda sytuacja, gdy dopłaty tylko uzupełniają płynność, a inaczej gdy bez nich nie ma z czego płacić rat. Masz już decyzje albo potwierdzenia wypłat z ostatnich lat?
LenaOddluzenieOdpowiedź
W odpowiedzi do: NataliaAgroUpadlosc
Zgadzam się z Natalią, same dopłaty mogą być pokazane w planie, ale bardziej jako element płynności niż jedyne źródło spłaty. U mnie doradca zwracał uwagę, żeby rozpisać je zgodnie z realnymi terminami wpływów z poprzednich lat, bo ARiMR potrafi wypłacać środki etapami. Dla wierzycieli chyba ważniejsze jest to, czy cały plan spina się także na bieżącej produkcji i czy nie zakłada zbyt optymistycznych dat. Macie już decyzje lub historię wypłat z ostatnich sezonów?
MirekOddluzenie
Tak, dopłaty bezpośrednie mogą być pokazane w planie restrukturyzacji jako jedno ze źródeł spłaty, ale raczej nie jako jedyne i całkowicie pewne źródło finansowania. W praktyce trzeba je dobrze udokumentować, czyli pokazać historię wpływów z ARiMR z poprzednich lat, decyzje, wnioski, strukturę upraw albo hodowli i realny termin, w którym te pieniądze zwykle trafiają na konto. Wierzyciele i sąd patrzą przede wszystkim na przewidywalność oraz na to, czy plan spłat nie opiera się na zbyt optymistycznym założeniu. Jeżeli gospodarstwo ma też stałe przychody z produkcji, to dopłaty mogą wzmacniać płynność i uzupełniać harmonogram spłat, szczególnie przy ratach ustawionych pod sezonowość rolnictwa. Problem pojawia się wtedy, gdy bez dopłat plan w ogóle się nie spina albo gdy zakłada się wypłatę w konkretnym miesiącu bez żadnego marginesu na opóźnienia. Dobrze wygląda rozpisanie przepływów miesięcznych lub kwartalnych, żeby było widać, kiedy są koszty, kiedy sprzedaż, a kiedy wpływają środki z ARiMR. Same dopłaty są znanym i normalnym elementem dochodów gospodarstwa, ale ich ocena zależy od stabilności danego gospodarstwa i realności całego planu. Czy chodzi o restrukturyzację sądową, czy raczej rozmowy z bankiem poza sądem?
Aga_Agro
U mnie w podobnej sytuacji dopłaty były ujęte w planie, ale raczej jako element płynności, a nie jedyne źródło spłaty. Doradca od razu zwracał uwagę, że trzeba pokazać też wpływy z produkcji, bo terminy wypłat z ARiMR potrafią się przesunąć i sąd patrzy na realność całego harmonogramu. Wierzyciele nie kwestionowali samych dopłat, tylko dopytywali, czy przy opóźnieniu wypłaty gospodarstwo nadal da radę regulować raty. Macie już decyzje o przyznaniu dopłat za ostatnie lata czy tylko szacunki?
Jarek_Upadlosc
Tak, dopłaty bezpośrednie mogą być ujęte w planie jako jedno ze źródeł spłaty, ale zwykle nie dobrze opierać na nich całego planu, bo są zależne od decyzji i terminów wypłat z ARiMR. W praktyce bardziej przekonująco wygląda to wtedy, gdy są pokazane jako element sezonowych wpływów, obok przychodów z produkcji, z uwzględnieniem możliwych przesunięć w czasie. Sąd i wierzyciele patrzą przede wszystkim na realność harmonogramu, więc znaczenie ma historia wcześniejszych dopłat, ich wysokość i to, czy gospodarstwo ma rezerwę płynności poza nimi. Czy w planie chodzi o dopłaty, które już były przyznawane w poprzednich latach w podobnej wysokości?
Radek_96
To chyba zależy od tego, jak pewne i powtarzalne są te dopłaty w konkretnym gospodarstwie oraz czy da się je sensownie rozpisać w harmonogramie spłat. Same dopłaty raczej trudno traktować jak jedyne źródło spłaty, bo terminy wypłat bywają różne, ale jako element płynności mogą mieć znaczenie. Wierzyciele pewnie będą patrzeć też na dochody z produkcji, koszty sezonowe i zaległości wobec ARiMR albo innych instytucji. Czy chodzi o dopłaty, które gospodarstwo dostaje regularnie co roku w podobnej wysokości?