Pismo o licytacji gospodarstwa - czy da się jeszcze dogadać z bankiem?

MarcinKomornik
|
Dostałem informację, że sprawa mojego kredytu może iść w kierunku licytacji części ziemi i szczerze mówiąc pierwszy raz realnie się wystraszyłem. Gospodarstwo normalnie pracuje, tylko po dwóch słabszych sezonach i kilku zaległych ratach zrobił się zator, którego nie jestem w stanie od razu spłacić. Chciałbym spróbować dogadać się z bankiem na wydłużenie okresu spłaty albo czasowe mniejsze raty, ale nie wiem, czy na tym etapie jeszcze będą w ogóle rozmawiać. Czy ktoś z Was przechodził przez sytuację, gdzie komornik już był blisko, a mimo to udało się zatrzymać temat przez restrukturyzację zadłużenia? Zastanawiam się też, jakie dokumenty najlepiej przygotować, żeby nie wyglądało to jak puste obietnice, tylko realny plan ratowania gospodarstwa.

Dyskusja

3 komentarzy
AmeliaKomornik
Na tym etapie moim zdaniem warto jak najszybciej iść do banku z konkretną propozycją, a nie czekać, aż sprawa sama się potoczy dalej. Dobrze mieć policzone, ile realnie jesteś w stanie płacić przez najbliższe miesiące i pokazać, że gospodarstwo nadal działa, tylko potrzebuje czasu na wyjście z zatoru. Do poczytania jest też ten materiał: Jak uratować gospodarstwo przed licytacją? Krok po kroku., bo dość rzeczowo opisuje, jak podejść do rozmów o restrukturyzacji zanim licytacja stanie się faktem. Czy bank już wypowiedział umowę kredytu, czy na razie to tylko pismo ostrzegające o możliwych dalszych krokach?
Monika_94
Na tym etapie naprawdę warto jak najszybciej iść do banku z konkretną propozycją, a nie czekać, aż sprawa sama się potoczy. Przygotuj sobie wyliczenie, ile realnie jesteś w stanie płacić przez najbliższe miesiące i pokaż, że gospodarstwo dalej działa, tylko potrzebuje oddechu po słabszym okresie. Bankom często bardziej opłaca się restrukturyzacja niż ciągnięcie tematu do licytacji, ale trzeba rozmawiać zanim będzie za późno.
Damian_Komornik
Bank zwykle woli dostać realny plan spłaty niż pchać sprawę do licytacji, więc moim zdaniem warto iść od razu z konkretem: ile możesz płacić teraz, od kiedy więcej i z czego to wynika. Nie czekałbym na kolejne pisma, tylko złożył pisemny wniosek o restrukturyzację i poprosił o wstrzymanie dalszych działań na czas rozmów. Dobrze też zebrać dokumenty z gospodarstwa, bo same zapewnienia mniej znaczą niż pokazanie, że produkcja działa i problem jest przejściowy.