Restrukturyzacja a kredyt obrotowy – jak realnie „odmrozić” finansowanie po kryzysie?
Roman_sadownik
|
Jestem po restrukturyzacji zadłużenia w gospodarstwie i chciałbym wrócić do normalnego kredytu obrotowego, bo bez tego ciężko ogarnąć sezon (nawozy, środki, paliwo, robocizna). Bank jednak mówi, że „musi zobaczyć stabilność”, tylko nikt konkretnie nie potrafi powiedzieć, ile miesięcy i jakie papiery są kluczowe, żeby to przeszło. Mam już ugody spłacane terminowo i widać poprawę, ale w BIK/raportach pewnie jeszcze długo będzie ślad po problemach. Pytanie do praktyków: po czym bank faktycznie ocenia, że restrukturyzacja jest „zamknięta” i kiedy ma sens ponownie składać wniosek, żeby nie narobić sobie kolejnych odmów? I czy w międzyczasie lepiej iść w limity w rachunku, faktoring na sprzedaż płodów albo po prostu finansowanie u dostawców, żeby nie blokować sobie ścieżki w banku?