Restrukturyzacja a leasing maszyn – jak nie stracić sprzętu i nie stanąć z produkcją?

Monika_zLubelskiego
|
Cześć, mam w gospodarstwie kilka maszyn w leasingu (ciągnik i prasa) i od jesieni zaczęły się schody z płynnością, przez co boję się wypowiedzenia umowy i odebrania sprzętu w najgorszym momencie sezonu. Czy dobrze rozumiem, że przy wejściu w restrukturyzację da się czasem „zamrozić” temat i dogadać spłatę tak, żeby leasingodawca nie zabrał maszyn od razu? Najbardziej nie wiem, co realnie zmienia samo wypowiedzenie – czy po wypowiedzeniu to już jest praktycznie po sprawie i restrukturyzacja niewiele daje, czy da się jeszcze coś uratować, jeśli zareaguję szybko. Zależy mi też na tym, jak ograniczyć ryzyko przestoju produkcji, bo bez tych maszyn musiałabym wszystko zlecać i koszty mnie dobiją. Jeśli ktoś przerabiał restrukturyzację przy leasingu w rolnictwie, to powiedzcie proszę, na jakie kroki i terminy najbardziej uważać, żeby nie obudzić się „bez kół” z dnia na dzień.

Dyskusja

2 komentarzy
PawelKomornikAgro
Z tego co przerabiałem i co mówią doradcy, restrukturyzacja potrafi realnie kupić czas, ale kluczowe jest, żeby zareagować zanim leasingodawca skutecznie wypowie umowę i ruszy z odbiorem sprzętu. Samo wypowiedzenie zwykle zmienia sytuację o tyle, że przestaje to być „zwykła” zaległość do nadrobienia, tylko robi się temat natychmiastowej wymagalności i ryzyka szybkiego odzyskania przedmiotu leasingu. Warto też pamiętać, że leasing to nie kredyt – sprzęt formalnie nie jest Twój, więc im wcześniej rozmowa/wniosek, tym większa szansa na utrzymanie maszyn w sezonie. Jest to sensownie opisane w materiale do poczytania: Restrukturyzacja a leasing maszyn - jak uniknąć utraty sprzętu i przerw w produkcji Restrukturyzacja a leasing maszyn - jak uniknąć utraty sprzętu i przerw w produkcji — a u Ciebie wypowiedzenie już padło, czy dopiero boisz się, że padnie?
Patrycja98
Też mam wrażenie, że w restrukturyzacji da się czasem „kupić czas”, ale to nie działa automatycznie na każdy leasing – kluczowe jest, żeby szybko dogadać się z leasingodawcą i pilnować bieżących rat, jeśli się da. Z tego co czytałam, samo wypowiedzenie dużo zmienia, bo leasingodawca dostaje mocniejszą podstawę do żądania zwrotu sprzętu i rozlicza umowę, więc im bliżej wypowiedzenia, tym trudniej negocjować. Najlepiej od razu pogadać z doradcą restrukturyzacyjnym pod kątem zabezpieczenia maszyn na czas sezonu, bo czasem da się to poukładać w planie spłat tak, żeby nie stanąć z produkcją.