Zaległość u dostawcy paszy i nawozów – jak rozsądnie negocjować, żeby sobie nie zaszkodzić?

Pawel_78
|
Mam zaległość u dostawcy paszy i nawozów po zimie i kilku słabszych sprzedażach, a oni naciskają na podpisanie ugody „od ręki”. Chcę podejść do rozmowy na spokojnie i przygotować się tak, żeby realnie coś ustalić, a nie tylko przyklepać wyższe odsetki i kolejne zobowiązania. O co w praktyce najlepiej negocjować: rozbicie długu na raty, wstrzymanie odsetek/karnych, częściowe umorzenie, czy raczej dogadanie dostaw pod sezon w zamian za harmonogram? Boję się, że podpiszę coś, co potem tylko pogorszy sytuację, jeśli jednak skończy się na upadłości konsumenckiej rolnika albo windykacji. Czy mieliście przypadki, że w ugodzie pojawiają się zapisy typu weksel albo jakieś „dobrowolne poddanie się egzekucji” i lepiej tego unikać? Jak ugryźć taką rozmowę, żeby dostawca widział, że chcę spłacać, ale na warunkach do udźwignięcia?

Dyskusja

2 komentarzy
ArekRolnikKomornik
Ja bym nie podpisywał ugody „od ręki” — najpierw policz dokładnie saldo (kapitał, odsetki, kary, koszty) i dopiero negocjuj, żeby w ugodzie była realna rata i jasny harmonogram, a nie kolejne furtki do naliczania opłat. W praktyce najczęściej sens ma rozbicie na raty + zamrożenie/obcięcie odsetek karnych za terminowe spłacanie rat, a nie „dogadanie dostaw pod dług”, bo łatwo się wkręcić w spiralę i powiększyć zobowiązanie. Dobrze też doprecyzować, co się dzieje przy 1 spóźnieniu (czy od razu całość staje się wymagalna) i czy dostawca zobowiązuje się wstrzymać windykację, jeśli trzymasz terminy. Jest fajny materiał do poczytania przed rozmową: Jak negocjować dług u dostawcy paszy i nawozów — porządnie opisuje, o co konkretnie pytać, żeby ugoda nie pogorszyła sytuacji. A Ty masz już na stole konkretną propozycję rat (kwota/miesiąc) czy dopiero naciskają na sam podpis?
Julita94
Ja bym przede wszystkim nie podpisywała nic od ręki, tylko poprosiła o projekt ugody do spokojnego przeczytania i policzenia, czy rata jest realna do udźwignięcia. W praktyce najczęściej warto negocjować jednocześnie rozbicie długu na raty i zatrzymanie dalszych odsetek albo karnych kosztów, bo sama ugoda bez tego niewiele daje. Jeśli dalej chcesz z nimi współpracować, to można też rozmawiać o dostawach na bieżąco za gotówkę, ale bez dokładania kolejnego kredytu kupieckiego, bo wtedy łatwo wpaść jeszcze głębiej.