Jakie długi rolnika faktycznie wchodzą do upadłości konsumenckiej?

Halina_Oddluzenie
|
Zastanawiam się nad złożeniem wniosku o upadłość konsumencką, ale im więcej czytam, tym więcej mam wątpliwości, co tak naprawdę można w ten sposób uregulować. Mam kredyt obrotowy w banku, zaległości za nawozy i paszę, trochę niezapłaconych składek oraz raty za używaną maszynę, która nadal pracuje w gospodarstwie. Nie wiem też, czy takie postępowanie obejmuje wszystkie długi z prowadzenia gospodarstwa, czy są zobowiązania, których i tak nie da się umorzyć. Najbardziej boję się tego, co stanie się z ziemią, sprzętem i majątkiem wspólnym z mężem, bo gospodarstwo jest naszym jedynym źródłem utrzymania. Czy po ogłoszeniu upadłości jest jeszcze realna szansa normalnie prowadzić gospodarstwo i kiedyś dostać jakiekolwiek finansowanie, czy raczej wszystko zostaje na lata zablokowane?

Dyskusja

3 komentarzy
Patrycja98
Z tego co rozumiem, do upadłości mogą wejść także długi związane z gospodarstwem, np. kredyt obrotowy czy zaległości wobec dostawców, ale nie wszystko da się automatycznie umorzyć i dużo zależy od statusu rolnika oraz charakteru zobowiązań. Warto też pamiętać, że maszyna używana w gospodarstwie może być istotna dla syndyka, zwłaszcza jeśli jest jeszcze spłacana albo stanowi zabezpieczenie. Tu jest dość rzeczowo opisane, jakie długi zwykle wchodzą w grę i jakie są konsekwencje: Upadłość konsumencka rolnika - jakie długi obejmuje i jakie są konsekwencje?. Na Twoim miejscu przed wnioskiem sprawdziłabym dokładnie umowy kredytów i leasingu/ratalne, bo tam często wychodzą największe niespodzianki.
NataliaAgroUpadlosc
Z tego co sama przerabiałam w rodzinie, do upadłości mogą wejść też długi związane z gospodarstwem, np. kredyty, faktury za paszę czy nawozy, ale sąd i syndyk patrzą na całość majątku, więc ziemia albo maszyny też mogą być zagrożone sprzedażą. Nie wszystko da się umorzyć, zwłaszcza alimentów, kar czy niektórych zobowiązań publicznych, więc warto to sprawdzić konkretnie pod swoje długi. Największy problem po takim postępowaniu to potem odzyskanie normalnego finansowania, bo banki długo patrzą na rolnika jak na ryzyko.
FilipAgro
Z tego co ja rozumiem, do upadłości mogą wejść nie tylko typowo prywatne długi, ale też część zobowiązań związanych z gospodarstwem, jeśli rolnik nie prowadzi działalności gospodarczej jak przedsiębiorca. Trzeba jednak uważać, bo składki, alimenty, kary czy zobowiązania zabezpieczone na majątku mogą być traktowane inaczej, a ziemia i maszyny raczej nie są „nietykalne”. Przy takich kredytach, nawozach i sprzęcie na raty bez prawnika bym nie składał wniosku, bo można sobie niechcący zablokować dalsze funkcjonowanie gospodarstwa.