Zajęli mi konto w gospodarstwie – co zrobić od razu, żeby nie stanąć z płatnościami?

Monika_zLubelskiego
|
Dzisiaj rano bank pokazał blokadę na rachunku, wygląda na zajęcie komornicze albo z urzędu i praktycznie nie mam dostępu do środków. Jestem z Lubelskiego, prowadzę mieszane gospodarstwo i na ten tydzień mam zaplanowane przelewy za dostawy oraz płatności za pasze, paliwo i kilka pilnych faktur, a do tego wisi temat wypłat dla ludzi przy pracach sezonowych. Myślę już na serio o upadłości konsumenckiej, ale teraz najbardziej boję się, że stracę płynność zanim cokolwiek ruszy formalnie. Co realnie ustalić w pierwszej godzinie z bankiem i organem, żeby wiedzieć, co dokładnie jest zajęte i czy da się jeszcze ochronić najbliższe wpływy albo przekierować wypłaty (np. od kontrahentów czy zwrot VAT) na czas ogarniania sytuacji? Jak to u Was wyglądało w praktyce i na co uważać, żeby nie pogorszyć sprawy?

Dyskusja

2 komentarzy
MiloszRolnikKomornik
Najpierw bym w pierwszej godzinie ustalił u źródła, kto i na jakiej podstawie zajął rachunek (bank powie, czy to komornik czy urząd, i pod jaką sygnaturą), a potem od razu kontakt z komornikiem/urzędem, żeby dostać dokumenty i ustalić, czy da się puścić choć część płatności na bieżące koszty działalności. Równolegle ogarnąłbym awaryjnie płynność: drugi rachunek w innym banku do nowych wpływów (jeśli to możliwe), płatności od kontrahentów na faktury/zaliczki albo płatność u dostawców odroczona na tydzień, bo pasza i paliwo nie poczekają. Z wypłatami dla ludzi uważaj, bo jak nie masz jak wypłacić legalnie i na czas, to robi się kolejny problem – może da się przejściowo przelewać z rachunku osoby współpracującej, ale najlepiej po konsultacji z prawnikiem/księgową, żeby nie wyszło omijanie egzekucji. A upadłość konsumencka to temat na spokojniej (i nie zawsze dla rolnika jest prosta), teraz liczy się szybkie ustalenie podstawy zajęcia i dogadanie minimalnych ruchów, żeby nie stanąć z kluczowymi płatnościami.
KamilUpadlosc
Dokładnie – najpierw trzeba szybko potwierdzić w banku, czy to zajęcie komornicze czy skarbowe i pod jaką sygnaturą, a potem od razu dzwonić do organu po podstawę i zakres blokady, żeby wiedzieć, czy da się w ogóle ruszyć płatności (czasem da się ustalić zwolnienie części środków albo wskazać wpływy niepodlegające zajęciu). Równolegle ogarnąłbym awaryjnie płynność: osobny rachunek do bieżących wpływów/rozliczeń (jeśli możliwe) i szybka rozmowa z dostawcami o przesunięciu terminów, żeby nie narobić kar i odcięć. Jest fajny materiał do poczytania, krok po kroku co robić w pierwszych godzinach: Zajęcie konta rolnika - co zrobić od razu, żeby uratować płynność i wypłaty?. Masz już info z banku, kto dokładnie założył blokadę i od kiedy obowiązuje?