Upadłość konsumencka rolnika a dzierżawa ziemi – czy syndyk może wypowiedzieć umowę?

ElzbietaUpadlosc
|
Dzierżawię kilka hektarów ziemi na kilkuletniej umowie i normalnie uprawiam, płacę czynsz oraz robiłam już pewne nakłady w gospodarstwie. Rozważam złożenie wniosku o upadłość konsumencką jako rolnik i boję się, że stracę możliwość dalszego korzystania z tej ziemi. Czy syndyk może wypowiedzieć taką dzierżawę albo przejąć plony z dzierżawionych gruntów?

Dyskusja

4 komentarzy
MiloszRolnikKomornik
A masz w umowie dzierżawy zapis o możliwości wypowiedzenia w razie upadłości albo opóźnień w czynszu i czy dzierżawca jest osobą prywatną czy np. gminą/KOWR? I jeszcze: na kogo są wystawiane dopłaty oraz kto formalnie jest właścicielem plonów według umowy?
Edyta_98 Odpowiedź
W odpowiedzi do: MiloszRolnikKomornik
Dobre pytania – to właśnie takie zapisy w umowie (klauzula o upadłości/opóźnieniach), kto jest wydzierżawiającym (prywatny vs KOWR/gmina) oraz na kogo idą dopłaty i jak umowa określa własność plonów zwykle przesądzają, czy syndyk w ogóle ma podstawy ruszać dzierżawę albo sięgać po plony. Masz w umowie wprost zapis o wypowiedzeniu na wypadek upadłości albo zaległości w czynszu?
NorbertRolnik
U mnie w podobnej sytuacji syndyk nie „wypowiedział z automatu” dzierżawy, tylko najpierw dopytywał o umowę, terminy i czy gospodarstwo realnie z tego żyje. Z tego co pamiętam, jeśli czynsz idzie na bieżąco i umowa jest normalna, to często pozwalają dalej użytkować, ale plony już potrafią traktować jako część masy upadłości (zwłaszcza te zebrane po ogłoszeniu upadłości), więc tu bywa nerwowo. Najwięcej zależało od tego, jak była wpisana dzierżawa (czy z datą pewną, na jak długo) i czy były już zrobione nakłady, bo syndyk patrzył, czy zerwanie ma sens finansowo. Masz dzierżawę spisaną u notariusza albo z datą pewną i czy w umowie jest zapis o wypowiedzeniu na wypadek upadłości?
LenaOddluzenie
Z tego co kojarzę, po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej syndyk przejmuje zarząd nad majątkiem upadłego, ale sama dzierżawa to zwykle umowa, która dalej trwa, o ile jest wykonywana i ma sens ekonomiczny. Syndyk może jednak ingerować w umowy (czasem nawet je wypowiadać), jeśli uzna, że obciążają masę upadłości albo utrudniają postępowanie, więc ryzyko całkiem nie znika. Co do plonów: jeśli uprawy są na dzierżawionym gruncie i to Ty je finansujesz oraz prowadzisz, to plony co do zasady traktuje się jak Twoje pożytki z dzierżawy, więc syndyk może się nimi interesować jako elementem Twojego dorobku w trakcie postępowania. Masz dzierżawę wpisaną na piśmie z datą pewną (np. notarialnie) i na jaki dokładnie okres?