Upadłość konsumencka rolnika a współwłasność maszyn z ojcem – czy syndyk może sprzedać cały sprzęt?

BogumilaRolnik
|
Jestem rolnikiem i rozważam upadłość konsumencką, ale część sprzętu (ciągnik i prasa) mam we współwłasności z ojcem, a ja tylko dopłacałem do napraw i użytkuję to na co dzień. Boję się, że syndyk potraktuje to jak mój majątek i będzie chciał sprzedać całość, przez co ojciec straci swoją część. Jak syndyk podchodzi do współwłasności maszyn i czy może sprzedać cały sprzęt, czy tylko mój udział?

Dyskusja

6 komentarzy
Michalina_92
U mnie w rodzinie była podobna sytuacja (współwłasność auta w upadłości) i syndyk od razu rozróżniał, co jest czyje w papierach, a do masy wchodził tylko udział upadłego, nie „cudze” pół. Z tym że w praktyce syndyk często nie bawi się w sprzedaż samego udziału, tylko próbuje doprowadzić do zniesienia współwłasności i wtedy rzecz idzie do sprzedaży jako całość, a współwłaściciel dostaje swoją część z ceny. Ojciec nie traci z automatu swojego udziału, ale musi się odezwać w sprawie i pokazać dokumenty, bo syndyk patrzy przede wszystkim na dowody własności (umowa, faktura, dowód rejestracyjny) i wpisy, a nie na to, kto używał. To, że dopłacałeś do napraw i eksploatacji, zwykle nie robi z tego „twojej” własności, co najwyżej wychodzi temat rozliczenia nakładów między współwłaścicielami. Jeśli sprzęt jest faktycznie na pół, to sprzedaż całości bez rozliczenia drugiej strony raczej nie przechodzi, tylko robi się podział pieniędzy według udziałów. Najwięcej zamieszania jest wtedy, gdy nie ma jasnych papierów albo sprzęt jest formalnie na ciebie, a „na gębę” był wspólny. Macie na ciągnik i prasę dokumenty, gdzie czarno na białym stoi współwłasność ojca (albo jego udział w zakupie)?
Monika_94 Odpowiedź
W odpowiedzi do: Michalina_92
Michalina_92 dobrze to opisujesz: co do zasady do masy wchodzi tylko Twój udział we współwłasności, ale w praktyce syndyk może dążyć do sprzedaży całej rzeczy i rozliczenia ojcu jego części (albo próbować dogadać się, żeby ojciec spłacił wartość Twojego udziału), więc kluczowe są papiery i wycena. Macie wpisaną współwłasność w dowodzie/rejestrach i da się pokazać, kto faktycznie finansował zakup, a kto tylko naprawy?
EwaKomornikAgro Odpowiedź
W odpowiedzi do: Michalina_92
Michalina_92 dobrze to ujęła: syndyk zwykle zaczyna od tego, co wynika z papierów i do masy wchodzi tylko udział upadłego, a nie „cudza” część. Przy współwłasności w częściach ułamkowych syndyk może sprzedać Twój udział w ciągniku/prasie, a ojciec zostaje współwłaścicielem z kimś nowym. Tyle że w praktyce sprzedaż samego udziału w maszynie bywa mało atrakcyjna, więc syndyk czasem idzie w stronę rozwiązania „całościowego”. On sam nie zabiera ojcu jego połowy, ale może wejść w Twoje prawa jako współwłaściciel i ruszyć temat zniesienia współwłasności w sądzie cywilnym, co często kończy się sprzedażą całej rzeczy i wypłatą ojcu jego części z uzyskanej ceny. Dlatego najczęściej próbuje się dogadać tak, że drugi współwłaściciel odkupuje od syndyka udział upadłego i sprzęt zostaje w rodzinie. To, że dopłacałeś do napraw i używasz sprzętu na co dzień, nie zmienia własności „z automatu” — to raczej temat rozliczenia nakładów między współwłaścicielami, jeśli w ogóle będzie poruszany. Dużo zależy od tego, co macie na fakturach/umowach i (w przypadku ciągnika) w dowodzie rejestracyjnym, bo tu syndyk jest dość formalny. Macie wpisaną współwłasność na dokumentach tych maszyn (kto figuruje na fakturze/umowie i w dowodzie ciągnika) i jaki jest udział procentowo?
IzaAgroUpadlosc
Z tego co kojarzę, przy współwłasności syndyk co do zasady wchodzi tylko w Twój udział, a nie „zabiera” automatycznie całą maszynę jako Twoją. W praktyce bywa tak, że sprzęt da się sprzedać w całości, ale wtedy druga współwłaścicielka/drugi współwłaściciel powinien dostać rozliczenie swojej części, albo może dojść do spłaty udziału, jeśli ktoś chce zatrzymać maszynę. Kluczowe są papiery: na kogo jest faktura/umowa, jakie są udziały i czy da się je wykazać, bo same dopłaty do napraw zwykle nie robią z Ciebie jedynego właściciela. Macie wpisane udziały (np. 1/2) w dokumentach zakupu i rejestracji ciągnika/prasy?
ZenonOddluzenie
A macie z ojcem współwłasność wpisaną „na papierze” (faktura/umowa, dowód rejestracyjny, ewentualnie współwłasność w ewidencji środków trwałych), czy to raczej ustalenie rodzinne? Z tego co kojarzę, syndyk patrzy na to, co formalnie jest Twoje, więc przy współwłasności wchodzi do masy upadłości raczej Twój udział, ale przy sprzedaży bywa tak, że sprzedaje się rzecz wspólną, a drugi współwłaściciel dostaje swoją część z ceny. Dużo może zależeć od tego, jakie są udziały (po 1/2 czy inne) i czy da się sensownie „wydzielić” sprzęt bez sprzedaży. Jakie dokładnie macie udziały i na kogo są dokumenty zakupu/rejestracji ciągnika i prasy?
NorbertRolnik
A macie te maszyny formalnie wpisane jako współwłasność (np. w umowie kupna/fakturze, ewentualnie w dowodzie rejestracyjnym ciągnika) i w jakich udziałach? Z tego co kojarzę, przy współwłasności syndyk co do zasady interesuje się Twoim udziałem, a nie „połową ojca”, ale w praktyce często wchodzi w grę sprzedaż rzeczy i rozliczenie współwłaściciela z jego części. Same dopłaty do napraw i to, że użytkujesz sprzęt, raczej nie przesądzają o własności, tylko ważne są papiery i to, skąd poszły pieniądze na zakup. Macie jakieś potwierdzenia, kto faktycznie zapłacił za zakup ciągnika i prasy?