Upadłość konsumencka rolnika przy wspólności majątkowej – co z ziemią i sprzętem?

KomornikJoanna
|
Prowadzę małe gospodarstwo i mam zaległości z prywatnych zobowiązań, a ziemia oraz dom są we współwłasności z mężem w ramach wspólności majątkowej. Część gruntów jest wpisana na mnie, część na męża, a sprzęt kupowaliśmy na przestrzeni lat, czasem na faktury na mnie, a czasem bezpośrednio na męża. Rozważam upadłość konsumencką i próbuję zrozumieć, jak to wygląda w praktyce, gdy gospodarstwo jest prowadzone rodzinnie i majątek jest „pomieszany”. Czy syndyk może objąć postępowaniem także część męża albo rzeczy używane wspólnie, jeśli formalnie są na mnie? Czy ma znaczenie, czy długi powstały przed ślubem czy już w trakcie małżeństwa?

Dyskusja

10 komentarzy
MirekOddluzenie
Z tego co kojarzę, przy upadłości konsumenckiej majątek wchodzi do masy upadłości i syndyk patrzy na to, co jest Twoje oraz co jest objęte wspólnością majątkową, a nie tylko na to, na kogo jest „papier”. To, że część gruntów jest wpisana na Ciebie, a część na męża, nie zawsze zamyka temat, bo przy wspólności liczy się też, czy to było kupowane/uzyskane w trakcie małżeństwa i z jakich środków. Sprzęt rolniczy też bywa sporny: faktura pomaga, ale nie przesądza w 100%, a przy „bezpośrednio na męża” syndyk może dopytywać, skąd były pieniądze i kto faktycznie korzystał. W praktyce często kończy się to wyceną i próbą „rozliczenia” udziału, czasem sprzedażą, a czasem zostawieniem rzeczy, jeśli i tak nie ma z tego sensownej kwoty po kosztach. No i upadłość jednej osoby potrafi namieszać w majątku wspólnym, bo wierzyciele i syndyk nie patrzą na gospodarstwo tak „rodzinnie”, tylko pod kątem spieniężenia. Macie rozdzielność majątkową czy cały czas wspólność i długi są wyłącznie Twoje, czy też coś jest wspólne/poręczane przez męża?
LeszekUpadlosc Odpowiedź
W odpowiedzi do: MirekOddluzenie
Mirek, masz rację w tym sensie, że przy wspólności syndyk zwykle patrzy szerzej niż tylko na faktury czy wpisy „na kogo”, bo liczy się też, co faktycznie było kupowane i używane w ramach majątku wspólnego, a przy upadłości wspólność i tak bywa „rozpinana” pod masę. Macie rozdzielność kredytów/długów czy te zaległości są wyłącznie na Ciebie?
Ryszard81
Miałem podobną sytuację w rodzinie i w praktyce wyglądało to tak, że po ogłoszeniu upadłości wspólność majątkowa się „rozjechała” i syndyk zaczął traktować majątek jak do rozliczenia udziałów, a nie „nasze wszystko”. Ziemia i dom, nawet jak są w małżeństwie, wchodziły do gry pod kątem tego, co jest przypisane do dłużnika i jaki jest udział – u nas skończyło się na wycenach i rozmowach o spłacie udziału, bo nikt nie chciał licytacji siedliska. Sprzęt był najbardziej problematyczny, bo faktury na jedną osobę pomagały, ale jak coś było „w rodzinie” od lat i używane wspólnie, to i tak trzeba było tłumaczyć, czyje to realnie i skąd pieniądze. Macie rozdzielność już teraz, czy cały czas wspólność i zaległości są tylko na Ciebie?
Tomek90 Odpowiedź
W odpowiedzi do: Ryszard81
Ryszard81, u mnie też w rodzinie to wyglądało podobnie: po upadłości temat wspólności jakby się „rozszedł” i syndyk patrzył na wszystko przez pryzmat udziałów, a nie że to po prostu majątek małżeński. To, że część ziemi była w KW na żonę, a część na męża, nie zamykało sprawy, bo i tak wchodziło ustalanie co realnie jest czyje i z czego było kupowane. Ze sprzętem było najwięcej nerwów, bo faktury pomagały, a przy rzeczach „na męża” albo bez papierów trzeba było tłumaczyć skąd środki i do czego to faktycznie służy w gospodarstwie. A Ty masz rozdzielone te prywatne długi tylko na siebie, czy mąż też jest gdzieś współdłużnikiem/poręczycielem?
NinaKomornik
Przy upadłości konsumenckiej co do zasady do masy wchodzi to, co jest Twoje (także udział w majątku wspólnym), więc ziemia i sprzęt „na Ciebie” oraz Twoja część we wspólności mogą zostać objęte postępowaniem, a to, co faktycznie jest męża, zwykle wymaga potem wykazania dokumentami, bo wpisy w księgach i faktury mają duże znaczenie. Macie rozdzielność majątkową albo były jakieś darowizny/sprzedaże między Wami w ostatnich latach?
Maciek90 Odpowiedź
W odpowiedzi do: NinaKomornik
NinaKomornik dobrze to ujęła: w praktyce syndyk patrzy szeroko na to, co wchodziło w majątek wspólny, więc nawet jeśli jakaś działka jest „na męża”, temat często i tak wraca do rozliczenia udziałów. Przy sprzęcie bywa jeszcze więcej zamieszania, bo bez faktur albo z fakturami raz na Ciebie, raz na niego, potem wszystko kręci się wokół tego, co da się realnie udowodnić papierami i historią zakupów. Jeśli gospodarstwo dalej działa i jest z czego je prowadzić, to potrafi się zrobić spór o to, co jest „niezbędne” a co do spieniężenia. Macie rozdzielność majątkową kiedykolwiek ustanawianą u notariusza, czy cały czas pełna wspólność?
WojtekUpadlosc
Przy upadłości konsumenckiej to, co jest Twoje, wchodzi do masy upadłości, a przy wspólności majątkowej zwykle robi się z tego temat także dla majątku wspólnego, więc ziemia/dom mogą być „na świeczniku” nawet jeśli część jest formalnie na męża. Wpisy w KW i faktury pomagają, ale nie zawsze przesądzają, bo liczy się też, z jakich pieniędzy to było kupowane i kiedy. Ze sprzętem bywa różnie: jeśli jest w gospodarstwie i służył Wam obojgu, syndyk często patrzy na to jak na składnik majątku wspólnego, a potem rozlicza udział małżonka. Masz już jakieś rozdzielenie majątkowe (intercyzę) albo rozważasz je przed złożeniem wniosku?
Gabriela88
Przy upadłości konsumenckiej przy wspólności majątkowej zazwyczaj wchodzi do masy upadłości wszystko, co jest wspólne, więc ziemia i sprzęt „w małżeństwie” mogą zostać potraktowane jako majątek do podziału i spieniężenia, a to w praktyce potrafi mocno uderzyć też w męża. Macie rozdzielność majątkową albo jakiekolwiek kredyty/hipoteki na tych gruntach?
PaulinaOddluzenieRolnik
Przy upadłości konsumenckiej majątek wspólny małżonków zwykle „wpada” do masy upadłości, bo z dniem ogłoszenia upadłości wspólność majątkowa się rozdziela, a syndyk obejmuje i wycenia to, co było wspólne. To, że część działek jest w księgach na Ciebie, a część na męża, nie zamyka tematu – liczy się, czy to było nabyte do majątku wspólnego czy osobistego (np. darowizna/spadek), i wtedy mąż może dochodzić swojego udziału, ale ziemia czy sprzęt mogą zostać sprzedane, jeśli nie da się tego sensownie wydzielić. Sprzęt kupowany „na fakturę na kogoś” jest tylko wskazówką, bo ważniejsze jest, z jakich środków był kupowany i czy służył gospodarstwu, a w praktyce syndyk i tak zbiera dokumenty, ogląda majątek i rozstrzyga spory o przynależność. Dużo zależy też od tego, czy masz jakąkolwiek działalność gospodarczą/rolniczą zarejestrowaną i jakie realnie są dochody z gospodarstwa. Masz te grunty albo maszyny nabyte ze spadku/darowizny na Ciebie lub na męża, czy wszystko kupowane było „w trakcie małżeństwa” z bieżących pieniędzy?
Patrycja98
Jeśli macie wspólność majątkową, to z tego co kojarzę przy upadłości zwykle „miesza się” nie tylko to, co jest wpisane na Ciebie, ale też udział we wspólnym majątku, więc same wpisy w KW czy faktury nie zawsze wszystko przesądzają. Przy gospodarstwie dochodzi jeszcze to, czy ziemia i sprzęt są realnie wykorzystywane do prowadzenia działalności i jakie macie dochody/źródła utrzymania, bo to potrafi zmienić praktykę syndyka. No i ważne, czy masz jakiekolwiek długi związane z gospodarstwem, czy wyłącznie prywatne, bo wtedy ocena „co wchodzi do masy” bywa inna. Masz rozdzielność majątkową planowaną albo już teraz pełną wspólność bez intercyzy?